czwartek, 1 grudnia 2016

1 dzień- kalendarz adwentowy

   Dziś rozpoczęliśmy dzień od naszego kalendarza adwentowego. Na strychu wygrzebałam starą walizkę, która idealnie sprawdziła się w roli przesyłki od Mikołaja.
Dzień wcześniej przygotowałam zadanie. Do pudełek po kinder jajkach, włożyłam zrobione samodzielnie z samoprzylepnej, brokatowej pianki małe naklejeczki. Obkleiłam je srebrną taśmą i umieściłam do dwóch pudełek, dolałam wody. Wylądowały w zamrażarce, gdy już przymarzły i przestały wypływać na wierzch dolałam jeszcze wody i zamroziłam ponownie. Tak o to przez gapiostwo i pomyłkę elfów, magiczne jajka kurek liliputek zostały zamrożone. 






W walizce znalazły się za to:

  • dwie miseczki do polewania lodu wodą
  • sól w pudełeczku(od niej lód szybciej się topi, trochę chemii dzieci zakosztowały)
  • łyżeczki po dwie małe i duże(też do polewania)
  • podkładkę do puzzli + pierwszy puzzel
  • książeczkę z 24 opowieściami
  • pierwszą część opowieści o historii narodzin Jezusa
  • list od Mikołaja







Dzieciaki były w ogromnym szoku :D I zabrały się z ogromnym zapałem do wykonania pierwszego zadania. Musiały się dostać do zawartości jajeczek.






























Syniasty tak zapalił się do pracy, że dzielnie pomagał mi w porządkach ;)



Na koniec podrzucam zawartość jutrzejszej walizki(będziemy tworzyć lampiony).




Zimowa chmurka: zabawy za grosze

   Zawitała do nas na chwile zima i dzieciaki były w niebo wzięte. Jak szybo przyszła, tak szybko się skończyła, ale liczymy po cichu(choć może przesadzam, niektórzy wręcz bardzo głośno ;)), że niebawem wróci.


Oczywiście wykorzystaliśmy fakt istnienia śniegu ile się dało. Dzieci z wielkim namaszczeniem, konsumowały wyśmienite lody, po czym zaczęły się wielkie bitwy na śnieżki. nie obyło się również bez jazdy na sankach(młoda się ich boi, nie wiedzieć czemu, więc pomykała w chuście).
















Elenka pierwszy raz w tym roku dała sobie założyć rękawiczki ;) Wcześniej mogła zamarzać i nie było nawet mowy, śnieg okazał się chyba jednak wystarczająco zimny.

   Jako, że szybko nam stopniał, a dzieci smutne, zrobiliśmy sobie własną śniegową chmurkę. Może przyciągnie nam zimę z powrotem.

Jeśli chcieli byście też taką mieć, podrzucam instrukcję.
Składniki:
  • kartka z bloku technicznego(w naszym przypadku niebieska ;))
  • ołówek
  • nożyczki
  • pianka brokatowa samoprzylepna(można użyć waty i kleju, albo zwykłej pianki, bądź pomponików)
  • igła z nitka
  • wata/pomponiki
  • klej(opcjonalnie)
Wykonanie:
Na kartce rysujemy chmurkę i dajemy dziecku do wycięcia(maluchom można dać już gotową). 






Następnie wycinamy z pianki kółka i ją nimi ozdabiamy.









 W następnym kroku odrywamy małe kawałki waty i formujemy w kulki.


Gdy będą gotowe nawlekamy igłę zostawiając sobie długą nitkę, na która nabijamy po kilka śnieżynek. My zrobiliśmy 3 takie wisiorki. Przyszywamy je u dołu chmurki, zaś u góry zaczepiamy sznurek- zawieszkę i gotowe!










Przygotowałam także dzisiaj moim maluchom adwentową walizkę Św. Mikołaja. Już sama się nie mogę doczekać ich reakcji :D

Uchylam rąbka tajemnicy, więcej zdradzę za kilkanaście godzin ;)

Miłej nocy!





Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka